poniedziałek, 22 lipca 2013

Poniedziałek

    Przez dwa dni byłam na tzw. FESTYNIE,nogi mi odpadają i są całe w plasterkach.
Ale ogółem było bardzo fajnie. spędziłam czas ze znajomymi,...prawie skręciłam kostkę bo w moich 10 cm szpilkach trudno się chodzi po trawie ...
Po piątkowym małym shoppingu wróciłam do domu z rurkami (mango),koszula (house),biustonosz (intimissimi) Zdjęcia tych rzeczy i różnych zestawów miałam dodać dziś ale nie mam dostępu do aparatu.
Wczoraj przed pójściem na festyn mama mnie jeszcze wyciągał na zakupy. Głównie to ja pojechałam tylko żeby jej doradzić .kupiłam sobie tylko taki top kremowy z ramiączkami z koronki w Croppie .
Przed chwilką wróciłam do domu bo spałam u koleżanki.Chyba zaraz się przekimam ;)
Do wieczora XO XO

Parę moich fotek sprzed festynu xD






Miałam na Sb miętowy podkoszulek,dość luźny,rurki,converse i bransoletki 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz